Witam Was!
Przepraszam, że na blogu nie pojawiło się RT, które obiecałam. Jestem w szpitalu i będę miała operację na nogę, niestety przed wyjazdem nie zdążyłam. Wybaczcie mi, miałam po prostu sporo innych rzeczy na głowie.
Mam natomiast pomysł na nowe opowiadanie. Pytanie teraz do Was: chcecie, bym pisała je równocześnie, czy po WH? Jeśli będę pisać dwa na raz, wiadomo, że notki z WH będą rzadziej, bo raczej na zmianę. Pomysł mam dość oryginalny, a wstęp specjalnie dla Was wrzucam poniżej. Proszę, dajcie znać, co o tym sądzicie, Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna.
Macie może jakieś wymagania do Whatever Happens? Jakieś pytania?
Doszłam do wniosku, że odpuszczę narazie pisanie Rosa's Thoughts, a wysilę się trochę i napiszę porządne Two Worlds, dotyczące... a, pomyślcie sami.
Operację mam jutro i proszę o wyrozumiałość, nowa notka najwcześniej w piątek, ale najprawdopodobniej dopiero pojawi się w niedzielę.
Przechodząc do...
***
"You've got a friend in me..."
Czy wierzysz w to, że tracąc, można także zyskać?
Benjamin Carter jest szczęśliwym szesnastolatkiem, wychowującym się w kochającej rodzinie. Jednego dnia jego dotychczasowe życie zostaje zburzone niczym domek z kart - ojciec ginie w katastrofie lotniczej, zrozpaczona matka popełnia samobójstwo. Na drodze załamanego chłopaka pojawia się jedyna osoba gotowa mu pomóc, jego autorytet i największa inspiracja.
Po wielu latach postanawia opowiedzieć historię prawdziwej przyjaźni, napisanej przez przekorny los. Przyjaźni silniejszej niż śmierć. Przyjaźni, której nic nie zdołało zabić.
Fikcyjna opowieść z realnym przesłaniem.
Czy chcesz poczuć to na własnej skórze?
***
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do opinii w komentarzach!
Wasza Alex ;)
Hej!
OdpowiedzUsuńOjej, też operacja nogi? Współczuję :(
Mam nadzieję, że to nic poważnego. :D Będę trzymała kciuki za Ciebie i się niczym nie martw :D Przechodziłam to dwa razy ;)
Co do pytania - Osobiście uważam, że lepiej po WH.
Wstęp jest bardzo ciekawy :D I to okropnie xD
No, to trzymaj się! Niczym się nie martw, bo będzie git!
Pozdrawiam.
Hej :)
OdpowiedzUsuńTy wiesz co ja myśle o opowiadaniu, ale powiem po raz setny: Pomysł i fabuła genialna. Kocham Whatever Happens i za pewne historie Benka również pokocham.
Co do twojej operacji! Trzymaj się kochana! Będzie dobrze.. ♥
Pozdrawiam ~MeryMJ
O matko, nie martw się kobieto, wszystko będzie dobrze!
OdpowiedzUsuńJa od razu mówię, że będę czytać Twoje nowe opowiadanie choćby nie wiem co! Bo piszesz tak, że to przyciąga. I pytałaś czy pisać teraz czy jak skończysz Whatever Happens. Jak dla mnie to może być o każdej porze. I to zależy od Ciebie czy Tobie będzie łatwiej pisać dwa opowiadania na raz czy pojedynczo. Ja oczywiście będę czytać!
Pozdrawiam
Zapowiada się baaardzo ciekawie pomysł oryginalny, jedyny w swoim rodzaju bo raczej wszystkie opowiadania są o miłości a przecież przyjaźń też jest bardzo ważna jest czasami trwalsza niż miłość dlatego niezmiernie cieszę się że powstanie również takie opowiadanie nie mogę doczekać się aż je rozwiniesz :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*
Hej!
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że tak późno!
Oczywiście wszystko rozumiem. Jestem pelna podziwu, że mimo iż pewnie jesteś wykończona to byle jeszcze wstanie wstawić porozumienie na bloga. Mam nadzieję, że operacja się udała i wszystko poszło bez komplikacji.
Pozdrawiam
Wspaniały blog czyta się go za zachwytem.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)