7/02/2015

Rosa's Thoughts, part 1

Dziś dla Was notka specjalna. Przemyślenia Rosy. Pomyślałam, że będę wrzucać taką co jakiś czas. Piszcie, co o tym sądzicie?
Dzięki za ponad 1650 wyświetleń! Jesteście cudowni!

Każda porcja przemyśleń będzie zakończona wierszem. Krótkim, dobitnym i zapewne ciężkim do zrozumienia! Dlatego, jeśli macie ochotę, spróbujcie zinterpretować każdy z nich! Interpretacje będziecie mogli wrzucać do specjalnej zakładki, którą utworzę, a najciekawsze będę nagradzać dedykami :) Notki te będą raczej krótkie, ale mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu!
Nie przedłużam i zapraszam do czytania. :)
Wasza Alex ;)



***
Czy mogłam mu odmówić? Oczywiście, że nie! Chociaż znaliśmy się zaledwie parę godzin, zdawało mi się, że wiem o nim wszystko. Jeszcze nigdy nikomu nie odważyłam się powiedzieć o tym, co stało się kilka lat temu na tym etapie znajomości. Co czułam? Ulgę. Wiedziałam, że zrozumie. Sam w życiu nie miał łatwo – bity i poniżany, mały chłopiec, którego ojciec-tyran kreował na gwiazdę. Czy mu się to udało? Myślę, że nie. Michael sam został gwiazdą, by udowodnić przed ojcem swoją samodzielność i pokazać, że może poradzić sobie bez niego. Stał się ikoną. Królem.

Mimo, że ojciec nie był już dla niego taką przeszkodą jak dawniej, na jego drodze wciąż pojawiały się coraz to nowe. Ja nie wierzyłam w to, co mówią media, natomiast wielu ludzi odwróciło się od swojego „idola”. Tylko prawdziwi fani nigdy nie zwątpili. Niesłusznie oskarżany, wyśmiewany, kompromitowany. Tak to jest – gdy masz pieniądze i sławę, oni po prostu chcą cię zniszczyć, zmieszać z błotem. Choć jesteś dobry, całe twoje dobro przeobrażają w zło. Mike chciał, by chore dzieci zaznały radości w ostatnich momentach swoich króciutkich żywotów – w ramach wdzięczności „hieny” zrobiły z niego potwora, pedofila. Był silny, walczył z nimi, lecz widać było, że powoli traci siły w tym boju. „Żołnierze” jego „armii” zdradzali, ruszali za dzikim stadem. Ciągle nie dawali im spokoju. Im – jego dzieci, wraz z tatą straciły wolność, cały czas mając na ogonie paparazzi. Stalking? Mało powiedziane.

Czy myślałam o tym, że po tym wieczorze z pewnością trafimy na okładki gazet? Owszem. Wiedziałam, że przez tę znajomość moje dotychczasowe życie się zmieni. Prawdopodobnie od tej pory, już zawsze będą kojarzyli mnie z Michaelem. Bałam się tego, ale uznałam, że dla kogoś tak wspaniałego można się poświęcić. Nigdy nie miałam szczególnych problemów z nawiązywaniem nowych znajomości, aczkolwiek początek tej był wyjątkowy. Zdawało się, że jedna dusza została rozdzielona między dwa ciała, a każda z połówek trafiła kolejno do niego i do mnie.

Czy właśnie to najbardziej napawało mnie zdumieniem? Nie. Najbardziej zadziwiające było, że dwa zupełnie odległe światy mogły okazać się sobie tak bliskie. Tak jak Ziemię i Neptuna, choć są oddalone od siebie o niebotyczną liczbę kilometrów i posiadają wiele różnic, chociażby w strukturze, czy rozmiarze, łączył niepodważalny fakt – obydwa te ciała niebieskie były planetami, tak, i ja, i mój przyjaciel byliśmy złączeni. Oboje byliśmy ludźmi. Różnymi, żyjącymi inaczej, ale wciąż byliśmy ludźmi, o ludzkich problemach i potrzebach, które mimo swej odmienności i różnorodności, wciąż pozostawały ludzkie. 

***

Idę we mgle

Nie widzę
Własnego cienia
Nie widzę
Codziennych trosk
Zmierzam ku światłu
Nie widzę
Człowieka
Ani przed sobą
Ani za sobą
Nie widzę
Nikogo
Czuję dwoje
Jednego w sercu
Drugiego obok mnie
Nie muszę widzieć
Ja wiem
Kim jestem
Ja wiem
Kto stoi koło mnie
Wiem
Jestem człowiekiem
Obok kroczy mój brat

Człowiek.

4 komentarze:

  1. OMG! To jest super! Takie dokładne przemyślenia, i ten wiersz... pieknie piszesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka!
    Cudo nad cudami. Notka bardzo mi się podoba, w ogóle genialny pomysł z tymi notkami i teraz wiem, że chętnie będe je czytać. Genialne porównanie Neptuna i Ziemi z Rosą i Mike. Czekam z niecierpliwością na nexta. Życzę weny :)
    Ps: U mnie nn. Zapraszam.
    Pozdrawiam MeryMJ

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszesz cudnie! Te przemyślenia Rosy są super! Super pomysł! :) i ten piękny wiersz *.* dawaj częściej takie notki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział! ;-) Uwielbiam Twój blog i nie mogę się doczekać następnej części.
    Życzę weny i pozdrawiam serdecznie.
    Basia.

    OdpowiedzUsuń

Dwie krótkie zasady - nie używaj wulgarnego języka; nie obrażaj administratora i innych.