8/29/2015

Podsumowanie - Whatever Happens / Happy Birthday Michael!

Moi kochani!
          
         A zatem przybywam do Was w pełnej krasie z obiecanym postem podsumowującym owoc mojej trzymiesięcznej pracy, czyli 'Whatever Happens'. W racji tego, że mamy dziś akurat ten, a nie inny dzień (choć już jest wieczór), pozwolę sobie umieścić życzenia urodzinowe dla pewnego pana. :)
         Chciałabym zacząć od streszczenia, a raczej bardzo ogólnego opisu fabuły. Powieść (bo powiedzmy, że próbowałam stworzyć coś w tym stylu) ukazuje historię dwudziestodwuletniej Rosy, samotnej matki, do której po ogromnej ilości doznanego w życiu cierpienia uśmiecha się szczęście. Dziewczyna poznaje swojego idola. Już od pierwszych chwil znajomości darzą się ogromną sympatią i zrozumieniem. Po kilku miesiącach ich przyjaźń przeobraża się poważniejsze uczucie. Niestety, szczęście Rosy i Michaela nie trwa długo. Podczas drogi do kościoła Czerwonowłosa trafia pod koła rozpędzonego samochodu, próbując ratować niewidomą nastolatkę przed utratą życia...
No właśnie... I co dalej?

"Don't Let Go Of My Hand"
          Ciężko ranna w wypadku Rosa trafia do szpitala. Po kilkuminutowej reanimacji udaje się ustabilizować jej stan, lecz to nie koniec problemów. Dziewczyna zapada w śpiączkę, konieczna jest operacja ratująca jej życie. Czy w ogóle przeżyje?
Zrozpaczony Michael staje przed trudnym zadaniem - musi pogodzić się z życiem w ciągłej niepewności i zaopiekować się jej córką.
Czy wierzysz w to, że miłość jest w stanie znieść tak ogromną dozę cierpienia i bólu?
Czy uczucie Michaela przetrwa mimo wszystkich ciężkich chwil?
Przekonajcie się sami.

           Myślę, że ten wstępik uspokoił Was nieco. Nie, Rosie nie umrze. Nie mogłabym tego zrobić. Wtedy cała historia straciłaby sens.
           No więc... przechodząc dalej. Teraz opowiem Wam o pomyśle na opowiadanie... Skąd, jak i dlaczego. No i nieco więcej. Rozpiszę wszystko w punktach, żeby było przejrzyście i jasno. Tutaj też napiszę o paru niewykorzystanych rzeczach, no i o zmianach, jakie wprowadziłam do planu historii :)

  1. Historia początkowo miała być o groupie, w której Mike się zakochuje. Chcecie kiedyś taką opowieść?
  2. Rosa miała mieć na pierwsze imię Cristina, ale wyszło jak wyszło.
  3. Jej córka, Bianca według początkowych założeń miała być Mayą, ale nie chciałam kopiować Marysi.
  4. Planowałam uczynić Amandę perkusistką MJ podczas trasy koncertowej, ale... No skupiłam się na innych wydarzeniach. Sama postać jaką jest Amanda White została stworzona na wzór mojej przyjaciółki, Dominiki, świetnej perkusistki i po prostu, mojej bratniej duszy <3
  5. Nie znalazła się tutaj także scena, gdy Amanda zrywa z Joe.
  6. No a z tym pomysłem na opo, to dłuższa historia. Do napisania go namówiła mnie pewna osóbka, której podziękuję na końcu. A teraz przejdźmy do rzeczy. Rozpiszę Wam poszczególne elementy opowiadania z przekładem na "skąd to się wzięło".

Rosa:
- gwałt, utrata rodziców, poważny wypadek samochodowy - moje najczarniejsze koszmary, to czego w życiu boję się najbardziej.
- spotkanie Michaela i wszystko z nim związane, umiejętność gry na gitarze, talent plastyczny - moje niespełnione marzenia
- miłość do córki - mój wspaniały instynkt macierzyński XD
- oddanie przyjacielowi, szczerość, bycie godnym zaufania - mówią mi, że taka jestem.
- wiara - nie, nie jestem aż tak wierząca... Chciałabym być. Po prostu, to pomaga w życiu.

Michael: Nie muszę tu dużo mówić... On oczami rodziny i przyjaciół oraz to, jak go postrzegam, wpłynęło na to, że własnie jest taką postacią.

Bianca: to po prostu moja mentalność, gdy byłam w jej wieku. Cała ja. Tak twierdzi moja mama XD.

Noo... To chyba tyle :)
Wracając do samej historii. W sumie napisałam dwadzieścia cztery notki... Spośród ich wszystkich lubię tylko trzy:
- "Anioł",
- "Wszystkie wcielenia miłości..."
- "Two Worlds, One Vision - Michael & Rosa I"

           Zanim zadam Wam kilka pytań, przejdę jeszcze do podziękowań.

           Chciałabym więc serdecznie podziękować wszystkim moim czytelnikom! Naprawdę, to dla Was wciąż tu jestem, już od trzech miesięcy. Wszystkie Wasze komentarze, ciepłe słowa. To tak bardzo motywuje! <3 Kocham Was! Mam nadzieję, że nie obrazicie się, jeśli wyróżnię kilka ważnych dla mnie osób. I tych, którym naprawdę mam za co dziękować. Zresztą, nie tylko ja, bo gdyby nie oni, nie byłoby mnie tutaj.

Arleto - zacznę od Ciebie, bo od Ciebie się zaczęła moja przygoda na bloggerze. Dziękuję, że namówiłaś mnie na założenie tego bloga. Uświadomiłaś mi, że pisanie jest moją miłością i pasją. Dziękuję Ci za wsparcie :)

Marysiu - Tobie muszę podziękować zarówno ze względów personalnych, jak i tych "blogowych". Cieszę się ogromnie się Cię poznałam, dziękuję za ciągłą mobilizację, wsparcie, ciągłe sprawdzanie postępów mojej pracy ("Jak Ci idzie?") oraz za to, że jesteś... No i za to, że tak cudnie piszesz! <3

Zdechlaczku - Również Ciebie muszę wyróżnić. Zarówno Ty, jak i Marysia jesteście tu ze mną od samego początku. Twoje powalające komentarze ścinają mnie z nóg, normalnie nie mam do Ciebie słów. Jesteś najbardziej tajemniczym blogerem w całym blogerowym świecie - tak właściwie niby dużo o sobie gadasz, a jednak nie. Więc dziękuję Ci, że tu jesteś i mam nadzieję, że kiedyś porozmawiam z Tobą jak człowiek. Nigdy nie przestawaj pisać! No i przy okazji, czekam na ten stanik :)

Dominiko i Julio - każdej z Was podziękuję w bardziej prywatny sposób, ale chcę, żeby widzieli, że mam takie przyjaciółki <3

Ilonce - Ty wiesz za co. Wspierasz, motywujesz. Tobie również bardzo dziękuję.


JESZCZE RAZ WSZYSTKIM WAM SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!

A teraz najważniejsza część. Parę pytań do Was:

1. Jak znaleźliście mojego bloga?
2. Które notki najbardziej przypadły Wam go gustu, a które najmniej?
3. Co lubicie w moim blogu najbardziej, a co najmniej (wystrój, tematyka, styl pisania itp, itd.)?
4. Jaka jest Wasza ogólna opinia o blogu? Ogólna? Beeee! Po prostu opiszcie wszystko, co chcecie, co czujecie podczas czytania, jak oceniacie poszczególne elementy itp. UWAGA! Wypowiedź powinna zawierać elementy krytyki.
5. Która postać przypadła Wam najbardziej do gustu (Mi Bianca. Bez niej ta opowieść byłaby mdła)?
6. Tutaj poproszę o pytania, bo zapewne nie do końca zaspokoiłam Waszą ciekawość.
7. Wiecie, że Was kocham, prawda?
8. Chcecie, żebym napisała coś o sobie na blogu?

***

No a teraz...

Michael!
Dziś mija dokładnie 57 rocznica narodzin gwiazdy. Rocznica narodzin nadziei i siły. Nadziei, by uczynić świat lepszym miejscem i siły mającej dokonać zmian. Dziś Twoje urodziny, nasza Gwiazdo. Być może gdzieś daleko Twoje światło zgasło, ale nie przestanie docierać ono do naszych serc przez wiele lat. Dziękuję, że jesteś moim bohaterem. Dziękuję, że pomogłeś mi wstać, a teraz jesteś moim wsparciem i nauczyłeś mnie stać na własnych nogach. Zniszczył Cię świat, który tak bardzo chciałeś uczynić lepszym. A teraz pozwól, że przytoczę słowa innej Twojej fanki: Pewnie teraz siedzisz sobie z Panem Bogiem i popijasz soczek pomarańczowy, więc życzę Ci udanego życia wiecznego i mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy. No i, że gdzieś u góry mają porządnego tłumacza, żebym miała zaklepane spotkanie w wieczności.
Kocham Cię Michael... <3




Was także kocham i czekam na komentarze! Nie zapomnijcie odpowiedzieć na moje pytania!

Alex :))

14 komentarzy:

  1. Jak na dobrego zdechlaka przystało komentuje ten post i wcale nie mam bananana na twarzy...wcale...a to że zcinam cię z nóg to żadna nowość ;) Nie no żarty żartami...dziękuje ci że wspomniałaś o mnie. Nawet nie wiesz jak mi miło a ten stanik zostaniesz walne ci ogromny autograf i będziesz miała ;)
    Co do bloga ...słowa krytyki. ...nie da się krytykować takiego arcydzieła. Naprawdę. Co do prologu drugiej części...uspokoilaś mnie ale nie do końca.
    Moja ukochana notka...trudno powiedzieć...na prawdę każda miała to coś. Ale chyba uwielbiam ' Anioł' i ' Wszystkie. wcielenia miłości' to moje ukochane notki. Moja opinia o blogu ...jest fenomenalny. To była dość wzruszająca historia przez to co spotkało Rosie. Bardzo mnie zaintrygowała i zaciekawiła.
    Ulubioną postać...Bee ...ona jest cudown bez niej to opowiadanie nie byłoby takie same. Jak ty byłaś taką jak ona to twoi rodzice i tak mieli spokój ją co chwilą sobie coś zrobiłem..to o mało domu w powietrze nie wysadziłem, to spadłem z drzewa to przecież się pożyczkami podczas wycinania wycinanek...co że mnie było za szalone dziecko XD
    Bardzo fascynuje mnie twój styl pisania i tematyka. bloga .
    Co do opowiadania o groupies to dawaj ją wszystko przeczytam. Czy masz coś o sobie napisać...jak chcesz..z miła chęcią coś o tobie poczytam...My też cię kofciamy...tak mówi moja siostra...KOFCIAMY CIĘ :*
    no a teraz zdechlak idzie dalej gadać o wieczorze kawalerskim ( zapowiada się nieźle)
    Przepraszam za ten bełkot
    Przepraszam za błędy
    Przepraszam za to że nie umiem gadać po ludzku ;)
    Pozdrawiam
    Zdechlaczek twój ukochany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Przeciełem się nożyczkami. No co za telefon...zaraz wyrzuca go przez okno i będzie miał a co.
      Pozdrawiam cię ' Aleksanderku ' :)
      Zdechlaki góra .
      Alelluja i do przodu XD

      Usuń
    2. Zdechlaczku!
      Kurde no! Wzruszyłam się.
      Boże, dlaczego mój przyjaciel nigdy nie był chociaż w połowie tak miły?
      Ej, naprawdę chcę Cię poznać!
      Dziękuję za te słowa i też Cię "kofciam".
      Alex(anderek) <3

      Usuń
    3. Alex...pchly i biedni też mają uczucia dlatego o nich wspominam...dowiadujemy się
      W końcu lubią takie zdechalaczki jak ją.
      Też cię Koffciam

      Usuń
    4. * Biedronki miały być a nie biedni...pff ..telefony...i gdzie tu ta nowa generacja
      ..to ją miej błędów. robię pisząc normalnie...phii

      Usuń
    5. Mike? Zaczynam wyznawać zdechlakanizm!
      Jesteś mistrzem.

      Usuń
  2. Na wstępie odniosę się do twojego pytania u mnie na blogu: tak, doszłam wczoraj na chatę. Aczkolwiek było ciemno jak w dupie, była pełnia a ja sama szłam z słuchawkami na uszach przez ciemne alejki i miałam wrażenie że ktoś mnie obserwuje O.o Ale żyję ! <3
    A co do notki: WH ma w sobie tyle magii, że czyta się to tak lekko jak nie wiem. Liczę i wiem że kolejna część będzie tak samo świetna jak ta. Fakt, będzie z początku trochę bólu i cierpienia przez wypadek, ale myślę że to pozwoli im uświadomić sobie jak wiele dla siebie znaczą i jak kruche jest ludzkie życie. Jak to kiedyś powiedziała mi ciocia: " Nigdy nie płacz po stracie przyjaciela, gdyż jego nieobecność ukaże Ci to co w nim najbardziej kochasz i cenisz".
    Co do pytań...
    Bloga znalazłam w polecanych na innych blogach, a tamtego znalazłam w wyszukiwarce google xD
    Każda notka na swój sposób jest piękna. W każdej można się doszukać uczuć bohaterów, a one są najważniejsze bo one tworzą tą historię.
    Podoba mi się to, że dajesz w notkach zdjęcia. Piszesz lekko i zrozumiale, można się wczuć w każdy rozdział całym serduszkiem <3
    A co się nie podoba ...? Nie wiem xD O ! Dłuższe notki możesz pisać ! Ale mnie się i tak nigdy nie dogodzi xD

    Bądź sobą, rób to co kochasz i co daje Ci radość i satysfakcję. Pasja burzy mury, podąża za celem a pisanie widać, że tworzy w jakiś sposób Twoją osobę. Więc nie przestawaj ! Nigdy się nie poddawaj !
    Ja wiem, że są lepsze i gorsze dni ale najważniejsze aby umieć je przetrwać. Nie przejmuj się kochana nigdy porażkami, przejmuj się szansami które tracisz jeśli nie spróbujesz.
    Jaki z tego morał ? Pisz jak najwięcej, władaj w to całą siebie jak do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za mile słowa i pozdrawiam ;)
      Alex

      Usuń
  3. Co do podsumowania i wstępu do następnej części tej historii to muszę przyznać, że bohaterowie nie będą mieli łatwo, ale wierzę, że uda im się przezwyciężyć. Michael na pewno nie przestanie kochać Rosy i wierzę, że z nią też będzie wszystko w porządku. Pierwsza część była bardzo magiczna i świetnie się ją czytało. Od pierwszego wejścia i przeczytania twoich dzieł po prostu to pokochałam i teraz się mnie tak łatwo nie pozbędziesz xD
    To może teraz pytania .
    Twojego bloga znalazłam u siebie. Ja dopiero zaczynałam i zaprosiłaś mnie tutaj, a ja od razu weszłam i zakochałam się w twoim opowiadaniu.
    Wszystkie notki są cudowne, więc nie potrafię ich pogrupować na te lepsze i gorsze.
    Hmm co mi się podoba w twoim blogu? Na pewno treść, którą się tak wspaniale czyta. Świetnie opisujesz uczucia bohaterów dzięki czemu można sobie wyobrazić to tak jakbyśmy oglądali film.
    Mi również Bianca bardzo przypadła do gustu. Sprawiła, że w opowiadaniu zawsze się coś działo, była taką dobrą duszą tego opowiadania i pokochałam tę postać całym sercem.
    Jeśli chcesz coś napisać o sobie to pisz, z miłą chęcią możnaby było poczytać.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Olu :)
    Najpierw odpowiem na Twoje pytania, a więc:
    1. Sama mnie na niego zaprosiłaś (Za co Ci z całego serducha dziękuje).
    2. Byłabym niesprawiedliwa mówiąc, która lepsza, a która gorsza. Wszystkie były wyjątkowe. Nosiły coś ze sobą i oddawały w pełni Twoją twórczość. A po za tym nie przypadła mi notka do gustu o nazwie Ola = brak weny. Wena jest cholerną zarazą. Jest jak fałszywa przyjaciółka. Z pozoru oddaje Ci się w pełni,a potem spiernicza do kogoś innego i Ci obrabia dupe pomagając tej drugiej osobie.
    3 i 4. Co lubie w Twoim blogu najbardziej? To, że mimo swojego z początku skromnego wyglądu był genialny.. Nienawidze jak jest przerost formy nad treścią. U Ciebie było inaczej.. Tekst przysłaniał wszystko. Tematyka przede wszystkim genialna (jesteśmy w tej samej branży więc wiesz B-). ). Moja ogólna opinia o opowiadaniu (o blogu sie wyraziłam) to, że wydobywał ze mnie wszystkie możliwe emocje - od śmiechu na cały dom do łez (które wczoraj przeczyściły mi oczki). Jesteś bardzo kreatywna i ambitna bo wpadłaś na bardzą ciekawą Historie na opowiadanie.
    5. Która posrtać przypadła mi najbardziej do gustu? Wydaje mi się, że każdego doceniam z osobna. Rose za to jaka jest. Cudowna, wrażliwa, konsekwentna i kochana. Michael, którego opisywałaś genialnie (sama bym tak chciała!). No i nasza ulubienica Bee. W ogóle genialnie opisywałaś relacje między Bee, a Rosą, która jest mimo wieku, mimo, że jej córa jest owocem gwałtu - jest dobrą matką i nawet starsze kobiety powinny brać z niej przykład. Bez rodziców, bez bliskich, bez drugiej połówki dawała sobie rade ze wszystkim.
    6. Wyczerpałam swój limit pytań XD w razie czego pomaltretuje Cię na privie :P.
    7. My Cię bardziej ♥
    8. Tak!

    Teraz powiem coś od serca:
    Pamiętam dokładnie dzień kiedy do mnie napisałaś na Fb i zaczęłaś od słów 'Witam najlepszą pisarkę' (czy coś w tym stylu). Wtedy już wiedziałam, że mnie za bardzo przeceniasz bo kiedy spojrze na Twoje dzieło uświadamiam sobie, że nie dorastam Ci do pięt. To ty jesteś najlepszą pisarką! Nasze rozmowy zaczęły się zagłębiać. Gadałyśmy o wszystkim, o blogach, o autorach. Wieczorne rozmowy nie miały końca. Byłaś zupełnie inną osobą niż mi się z początku wydawało. Mimo, że jesteśmy w tym samym wieku jesteś bardziej ułożona ode mnie i wiadać to w charakterze Twojego pisania. Umiesz dobrać każde słowo tak aby całość stworzyła się w coś niepowtarzalnego.
    Z każdą notką zadzwiasz mnie coraz bardziej. Chociaż już dawno opowiedziałaś mi co wydarzy się w WH i co będzie w kolejnych częściach ja czytałam to i tak z zaciekawieniem.
    W ogóle powiem Ci, że mimo wszystko te wakacje uważam za udane. Po pierwsze bardzo zagłębiłam się w czytanie opowiadań i odkryłam ich drugie dno. Po drugie poznałam Ciebie. Przez ostatnie dwa tygodnie dzień w dzień ze sobą gaduliłyśmy na skaype i ten okres będę wspominać za najlepszy. Zbliźyłyśmy się bardzo mocno.. Nie jest to sztuczna, wymuszona znajomość jest ona czymś pięknym. Powiedziałaś, że masz nadzieję, że to przetrwa, a ja mówie, że jeśli teraz tak bardzo się zżyłyśmy to nikt nas nie rozdzieli. Jesteś moim miszczem ripost, moją mentorką od spraw beznadziejnych, moją mobilizatorką, moim 'Dobranoc', moim 'kochaniem', moim rozśmieszaczem.. Jesteś dla mnie bardzo ważna. I bardzo Cię kocham jako moją przyjaciółkę i siostrę, która jedna z niewielu osób otworzyła się przede mną i pozwoliła, abym ja się przed nią otworzyła.
    Wracając do opowiadania:
    Ja tu już umieram z niecierpliwością na drugą część i na opowiadanie o Benku.
    Przez te miesiące odwaliłaś kawał solidnej roboty! I jestem z Ciebie dumna!
    Życzę Ci tłumu czytelnikiów, masy komentarzy i 6 ( i więcej) cyferek w liczniku wyświetleń! Abyś dalej pisała z pasją jak do tej pory to robisz! ♥
    Pozdrawiam ~MeryMJ

    Ps; Wybacz za błedy.. Ale no ten noo ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu!
      Wzruszyłam się niezmiernie i po prostu powiem "dziękuję".
      Za wszystko co dla mnie robisz, za to, że jesteś, za to,że piszesz mi takie komentarze, do których opisania brakuje mi słów i nie czuję się na siłach, by mądrze na nie odpowiedzieć. Co do tej najlepszej pisarki na pewno się nie pomyliłam, wierz mi. Jesteś moim mistrzem wszystkiego! Kocham Cię i wielbię... siostro <3
      Pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć!
      Musimy więcej gadulić na skype!
      Trzymaj się cieplutko i... jeszcze raz dziękuję, za taki piękny komentarz <3
      Alex :)

      Usuń
  5. Witaj.
    No, no. Mile się zaskoczyłam z ciekawostkami :D
    Jestem ogromnie ciekawa co się dalej wydarzy, ale podobnie jak Agnieszka Konsek - Nie będą mieli łatwo.
    Pytania:
    1. Hmm, szczerze to... Nie pamiętam. :P (zapominam zbyt wiele rzeczy, pewnie przez narkozę...) Może Ty pierwsza dałaś mi "cynk". No, na prawdę nie pamiętam, a zmyślać nie chcę. Wybaczysz mi za to? :)
    2.SZCZERZE WSZYSTKIE MI SIĘ PODOBAJĄ I NIE MAM TAKIEJ, KTÓREJ NAJMNIEJ LUBIĘ! Jest jeden wyjątek i tą notkę UWIELBIAM! - "WH: Wszystkie wcielenia miłości..." ♥
    3. Wystrój - mi się bardzo podoba, styl pisania - O MATKO *_____* TEŻ TAK CHCĘ! xD Jedynie co mnie dziwi, czemu tło bloga i gif (nagłówek bloga czy jak to tam się zwie) są szare :c A kololki kaj? XD
    4. No to tak. Gdy czytam Twoje opowiadania, czuję się, jakbym tam była. Czuję emocje jakie płyną od bohaterów. Smutek, radość, złość... NO WSZYSTKO! Masz ogromny talent i chciałabym w przyszłości móc zobaczyć jakąś książkę Twojego autorstwa w księgarni. Kupiłabym *___* Nawet jeśli by to było o roślinach czy jak uprawiać warzywa xD Tylko wtedy musiałabyś dać mi autograf ;) XD
    6... To znaczy 5. xD
    No, hm. Trudne pytanie. Mnie chyba najbardziej Rosa xD
    Być może za to, że jest taka naturalna i ogromnie dużo przeżyła (Mickey też i co, Susie? XD) Co do Michaela, on również (NO BA!), ale bardziej lubię Rose (Wybacz Mickey! :P)...
    6. Nie mam więcej pytań WYSOKI SĄDZIE XD
    7. Serio? WOW! XD CZUJĘ SIĘ KOCHANA! :3
    8. Yes, że tak.

    Tak, nie potrafię pisać komentarzy, a jak je piszę, to najczęściej się wygłupiam. Dlatego wybacz Autorko i Wy, Michael, Bianco i Rosa.
    Trzymajcie się!
    Pozdrawiam ♥
    Susie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ja znam te Twoje wygłupy marchewko! XD

      Usuń
  6. Dotarłam! XD
    Pamiętasz naszą rozmowę?
    - Pisz!
    - Nie umiem!
    I co? I co? Piszesz lepiej ode mnie! Ja mogę Ci co najwyżej buty myć xD I te wybieranie aktorek na Rosę. *.*
    1 Byłam chyba pierwszą osobą, której dałaś linka.
    2 Kocham WSZYSTKIE TWOJE NOTKI. :)
    3 Piszesz cudownie. Blog wygląda wspaniale. W Twoim pisaniu uwielbiam to, że tworzysz niezwykłą atmosferę. Człowiek czuje się tak, jakby to On tam grał. Za każdym razem, kiedy czytam Twego bloga jestem pełna podziwu dla Twojego talentu i wczuwam się w rolę (zazwyczaj Rosy) xd
    4 jak już wspomniałam blog jest super! Nie ma nic do krytykowania.
    5 Też uwielbiam Biancę, ale najbardziej do gustu przypadła mi Rosa.
    6 Nie mam pytań. Jak co, to będę Ciebie maltretować na fb :*
    7 Tak wiemy :3
    8 Chcemy! :D

    OdpowiedzUsuń

Dwie krótkie zasady - nie używaj wulgarnego języka; nie obrażaj administratora i innych.