8/26/2015

Nowy adres, nowy wygląd, nowy początek...

Witajcie!

Wszystko kiedyś się zaczyna i kończy, ale jak wiecie, każdy koniec zwiastuje nadejście czegoś nowego... Dziś, odstępując nieco od opowieści o Rosie i Michaelu, pragnę uraczyć Was takim oto postem. Zapraszam :)

***

Ach, ile zmian, co? Sama bym tego bloga nie poznała, tylko treść taka sama. :D
Tak, zmieniłam adres. Był długi, trudny do zapamiętania i wyszukania. Nowy jest o wiele prostszy, no i przynajmniej mówi cokolwiek o tym, co znajdziemy na blogu, prawda?
Wracając do tematu końca i początku, jak już mówiłam powoli żegnamy się z pierwszą częścią WH. A zatem zdradzę Wam parę planów dotyczących kolejnych dni...
Jutro (27.08.2015r.) pojawi się ostatni rozdział Whatever Happens, a w piątek (28.08.2015r.) epilog. Na sobotę przygotuję podsumowanie tej właśnie części oraz parę słow na temat... Chyba sami wiecie co to za dzień :)
Jednak domyślam się, że nie to intryguje Was najbardziej, a więc... Pamiętacie, gdy wspominałam o pomyśle na nową HIStorię? Pozwolę sobie przytoczyć wrzucony tu około miesiąc temu wstęp. :)

***

"You've got a friend in me..."
Czy wierzysz w to, że tracąc, można także zyskać?
Benjamin Carter jest szczęśliwym szesnastolatkiem, wychowującym się w kochającej rodzinie. Jednego dnia jego dotychczasowe życie zostaje zburzone niczym domek z kart - ojciec ginie w katastrofie lotniczej, zrozpaczona matka popełnia samobójstwo. Na drodze załamanego chłopaka pojawia się jedyna osoba gotowa mu pomóc, jego autorytet i największa inspiracja.
Po wielu latach postanawia opowiedzieć historię prawdziwej przyjaźni, napisanej przez przekorny los. Przyjaźni silniejszej niż śmierć. Przyjaźni, której nic nie zdołało zabić.
Fikcyjna opowieść z realnym przesłaniem.
Czy chcesz poczuć to na własnej skórze?

***

Stwierdziłam, że wystartuję z nią od września. Jedna notka tygodniowo, co wy na to? Rok szkolny, u mnie sporo się dzieje, ale o tym przy okazji podsumowania. No i oczywiście druga część WH, "Don't Let Go Of My Hand" będzie prowadzona równocześnie i o niej również w podsumowaniu dowiecie się więcej.
Jak oceniacie nowe "wcielenie" mojego bloga?
Mam jeszcze jeden apel do moich obserwujących... Ze względu na to, że zmieniłam adres bloga, nie znajdziecie mnie już po starym, dlatego proszę ZAOBSERWUJCIE MOJEGO BLOGA PONOWNIE :D
Nie przedłużając, chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom za ciepłe słowa, oraz Tobie Marysiu za pomoc w dokonaniu tych zmian! <3
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.
Alex :):)

Aktualny adres bloga: http://michaeljackson-opowiadania.blogspot.com/

6 komentarzy:

  1. No hejj :3
    Co tu dużo mówić? Hmmm.. Zacznę od tego, że wygląd bloga mnie mile zaskoczył! Jest cudny :*. Nie masz za co dziękować! To dla mnie przyjemność :*
    Co do historii Benka czekam na nią z utęsknieniem. Kiedy zdradziłaś mi co nie co od razu spodobał mi się ten pomysł i kibicuje Ci, żeby to opowiadanie odniosło taki sam sukces jak WH! :*
    Czekam z utęsknieniem na ostatnie notki opowiadania o Rosie i Michaelu.
    Życzę dużo weny!
    Pozdrawiam cieplutko ~MeryMJ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowy wygląd jest tak samo piękny jak poprzedni. Ciekawi mnie bardzo jak potoczą się losy Rosy i Michaela w drugiej części. Jednak nie ukrywam, że nie mogę się też doczekać historii Benjamina :)
    Pozdrawiam i życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy wygląd super !
    Dużo zmian, ale jakos sie przestawię tym bardziej, że zmiany te mile mnie zaskoczyły :)
    Historia z Rose była i jest cudowna, więc ciężko będzie ją myślę pobić nową ale wierzę w Ciebie :D
    Powodzenia i czekam na nowe notki ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowy wygląd jest naparwdę wspaniały ;)
    Ciekawi mnie los Rosy i Michaela, ale na to trzeba jeszcze zaczekać. Oczywiście ta historia o Benjaminie też bardzo fajnie się zapowiada. Dlatego właśnie czekam i Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma to jak komentować po północy ;) Co tam że normalni ludzie wtedy śpią ją nie zaliczam się do tej kategorii xd
    Co do wyglądu bloga jest cudowny. Naprawdę. Ciekawi mnie co będzie dalej się działo o Rosy i MJ. Co do Benka miałem szczura o tym imieniu wiesz :) Piosenka MJ. mnie do tego zainspirowała. Ale co do historii już nie mogę się doczekać. Informuje mnie o nowych dobrze?
    Pozdrawiam
    ( Dobranoc , pchly na noc, a karaluchy pod poduchy ...:) )
    Mike

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sen jest dla słabych!
      Oczywiście, że będę informować.;)
      A z robactwem won, żadnych karaluchów i pcheł tu nie chcę!
      Dzięki zdechlaczku ;)

      Usuń

Dwie krótkie zasady - nie używaj wulgarnego języka; nie obrażaj administratora i innych.